Pierwsza jazda konna- jak się przygotować? | kolorowemysli | e-blogi.pl
Blog kolorowemysli
Pierwsza jazda konna- jak się przygotować? 2016-06-09

Odważyłam się. Zawsze marzyłam o tym, żeby nauczyć się jeździć konno i dziś postanowiłam to swoje marzenie spełnić. Niee.. nie dosiadłam jeszcze żadnego rumaka, chociaż miałam okazję pogłaskać konie i zapoznać się z tym, z którym się bliżej zaprzyjaźnię. Zapłaciłam za miesiąc z góry- żebym się czasem nie wykręcała później bo podobno z jazdą konną jest podobnie jak z jazdą na rowerze – co nieco może boleć, i to dość długo. A, że ja podatna na powstawanie siniaków, to też powinnam być ostrożna. W każdym razie, pierwsza jazda konna po niedzieli. A teraz wielkie przygotowania. Co powinnam kupić? Co wiedzieć?


jazda konna


Ubranie


Bo podobno strój jest najważniejszy. Usłyszałam dziś, że powinien być przede wszystkim wygodny ale nastraszono mnie też, że chociaż jazda konna to spory przyjemny i relaksujący to przytrafić się może też upadek a wtedy lepiej być odpowiednio zabezpieczonym. Toczek, czyli specjalne nakrycie głowy, bez niego nie ma wcale po co wsiadać na konia bo to głowę powinniśmy chronić najbardziej. Jestem na tym punkcie wyczulona i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej.


Nie trzeba go kupować, można sobie wypożyczyć w stadninie. Toczek, dzięki regulacji, będzie pasował na każdą głowę. Zapytałam przy okazji też o wnuczkę, chciałabym, żeby też jeździła i dowiedziałam się, że mała powinna mieć dodatkowo specjalną kamizelkę. Początki nie wymagają od nas specjalnego stroju. Nie warto inwestować  w niego dużych pieniędzy – bo jest dość kosztowny – zanim nie przekonamy się, że naprawdę będziemy chcieli trenować.


Zapoznanie z koniem


TO przyjemna część wprowadzenia. Ja mam ją już w zasadzie za sobą. Nie bałam się nigdy zwierząt, zawsze sprawiała mi przyjemność możliwość obcowania z nimi. Mój koń jest naprawdę duży. Pozwolono mi dzisiaj zadbać o niego, podobno każdy jeździec – jeżeli mogę ich tak nazwać – po zakończonych ćwiczeniach musi się swoim koniem zaopiekować. To wzmacnia więź między zwierzęciem a człowiekiem.


Nie łatwą sztuką jest założenie siodła, ale ja już dziś również zostałam z tego przeszkolona. Wsiadłam też na konia – co też nie było takie proste za pierwszym razem – dopiero przy trzeciej próbie udało mi się wskoczyć na jego grzbiet samodzielnie. Nie jeździłam dziś, ale nie mogę się już doczekać poniedziałku i z pewnością zdam Wam relację z tego wydarzenia. Mam nadzieję, że ten sport mi się spodoba. A czy ktoś z Was jeździł kiedyś konno?


 


Dodaj komentarz


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]