kolorowemysli | e-blogi.pl
Blog kolorowemysli
Dlaczego tyjemy? 2016-04-30

Zastanawiam się czasem nad tym jakie są naprawdę powody otyłości? Dlaczego tyjemy? Czy odpowiedź jest naprawdę tak banalna? Bo przecież są osoby, które odżywiają się zdrowo i codziennie tracą mnóstwo energii na przykład w swojej pracy a i tak nie wyglądają zdrowo – tyją. Z niewiadomych przyczyn. Dlaczego?


dlaczego tyjemy


Choroby


Nie wiem czy któraś z was tak kiedyś miała, że ściśle trzymała się diety a waga i tak szła do góry jak szalona. Mogłyście katować się godzinami ćwiczeń, a i tak niewiele dawały, albo nie dawały nic. Wasze samopoczucie było coraz gorsze, bo chociaż dawałyście z siebie wszystko, to i tak nie było widać efektów. Okazywało się później, ze to wina hormonów. Że tarczyca. Tak. Ludzie często tyją przez takie właśnie choroby. Można oczywiście wszystko unormować odpowiednim leczeniem ale najpierw trzeba tą chorobę wykryć dlatego polecam regularne badania zwłaszcza wtedy, gdy Twoja sytuacja jest podobna


Dlaczego tyjemy? Stres


To on sprawia, że mamy ochotę jeść więcej, i więcej. Czasami nawet tego nie zauważamy. Po prostu odruchowo sięgamy po kolejną czekoladkę a zaraz za nią po frytki albo innego fastfooda. Nie liczymy kalorii, nie dbamy o to w ogóle. Bo zajadamy smutki i troski a waga rośnie.


Ruszamy się wciąż za mało


No bo po co jechać do pracy rowerem albo iść pieszo nawet jeśli to tylko dwa kilometry. Można przecież wsiąść w autobus albo odpalić auto i wygodnie sobie podjechać. Staram się unikać takich sytuacji. Nawet obładowana siatkami z zakupami wolę przejść z nimi kilka kilometrów niż wsiadać w autobus – zapominam o wygodzie. Myślę o swoim zdrowiu – najwyższy czas. Chociaż ja zawsze o nim myślałam. Mimo to jednak przybrałam trochę i mam za dużo sadełka tu i ówdzie – ale pracuję nad tym i całkiem nieźle mi idzie.


Dlaczego tyjemy? Bo źle jemy


I nie chodzi wyłącznie o ilość spożywanych kalorii ale też o to, że zjadamy na przykład tylko jeden albo dwa posiłki dziennie a tymczasem powinniśmy jeść przynajmniej cztery a nawet pięć. Pożywne, zbilansowane śniadanie, drugie  śniadanie , obiad i przekąskę a na wieczór kolację z prawdziwego zdarzenia. Jeżeli pominiemy w diecie któryś z głównych posiłków to cała „machina runie”. Tą machiną są przyzwyczajenia i potrzebny naszego organizmu. Musimy o nie dbać.


A co z przemianą materii?


Jeśli jest kiepska, to też nie schudniemy a jedynie będziemy tyć. Dlatego warto podkręcać sobie metabolizm odpowiednią dietą. Istotne w te kwestii są właśnie regularne posiłki ale też dobór produktów, z których je przygotujemy. Najlepiej wybrać się po radę do dietetyka. Ja mam wprawdzie spore doświadczenie z ustawianiem diet dla siebie ale i tak skorzystałam z pomocy – zamawiając przy okazji suplement, który wspomaga spalanie tłuszczu – Trizer. Z diety jestem zadowolona, chociaż byłam zaskoczona ilością kalorii, którą mam spożywać. Ale nie chodzę głodna, jem smacznie, w określonych godzinach.


A jak to jest z wami? Trzymacie się ściśle ustalonej diety? Widać jej efekty na wadze?


Ile wody pić w ciągu dnia? 2016-04-29

Lubicie pić wodę? Ja nigdy nie miałam z tym problemów, chociaż właściwie to byłam też wielbicielką kawy i baaardzo mocnej herbaty. Do tego jakieś słodkie napoje- czasem nawet gazowane. A i piwko lubiłam sobie wypić – nie mówiąc już o winie. Niby to wszystko napoje, ale jednak nie wszystkie mają dobry wpływ na nasz organizm. Najważniejsza jest woda, z której też nasz organizm w sporej mierze się składa. Ile wody pić w ciągu doby? Wiecie?


ile wody pić


 


Podobno każdy człowiek ma inne zapotrzebowanie jeżeli chodzi picie wody. Wszystko zależy od tego ile ma lat, jaki tryb życia prowadzi, czy ma jakieś problemy zdrowotne a nawet od tego jaką ma płeć. Ja zawsze zakładałam, że woda to takie dwa litry minimum na dzień.  A się okazuje, że to za mało. Bo minimum to jednak 2,5 litra. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że nie chodzi tu tylko o wodę w czystej postaci, ale również o płyny wszelkiego rodzaju. Także do tej ilości dorzucamy jeszcze soki owocowe czy warzywne, koktajle, a nawet zupy.


Ile wody pić i dlaczego warto?


Właściwie to tą pierwszą kwestię mamy już ustaloną. Pozostaje jeszcze kwestia wartości. No cóż… główną jest na pewno to, że nasz organizm potrzebuje wody by przetrwać. I codziennie musimy ją temu organizmowi dostarczać. Dodatkowo dzięki wodzie możemy się pozbyć z organizmu toksyn. A woda przydaje się też kiedy jesteśmy na diecie. Dobrze jest wypić pół szklanki wody przed zjedzeniem każdego posiłku. Wystarczy kwadrans przed. Dzięki temu będziemy czuły się bardziej syte. Woda też wspomaga nasz metabolizm i nawet jeżeli jesteśmy na diecie , zbilansowanej, niskokalorycznej, a nie wypijamy odpowiedniej ilości wody, to niestety nie uda nam się schudnąć. W dodatku przemiana materii spowolni na tyle, że będziemy miały problemy z wypróżnianiem się.


Jak pilnować picia wody?


Bo widzicie.. chociaż ja wodę naprawdę lubię i właściwie prócz zielonych czy czerwonych herbat to tylko tą wodę piję, to jednak często o niej zapominam. Rano stawiam sobie butelkę koło łóżka – wypiłam z niej kilka łyków. Później ciepła woda z cytrynką i z miętą, czasem z dodatkiem miodu. Ale w ciągu dnia już trudniej pamiętać, dlatego nastawiłam sobie alarmy – dzięki temu wiem, że muszę sięgnąć akurat bo butelkę z wodą albo zjeść zupę. To pomaga wyuczyć w sobie takie zachowanie – istotna kwestia.


A Wy.. lubicie wodę? Czy wolicie słodkie napoje? Nie macie problemów z ich przyjmowaniem? Nie zapominacie?


Jakie ryby jeść na diecie? 2016-04-28

Lubię, kiedy moja dieta jest zróżnicowana. I dbam o to, żeby była. Do tej pory sama o nią dbałam więc tym ciekawsza jestem co zaproponuje mi dietetyk. Dowiem się pewnie jeszcze przed długim weekendem bo z tego co wyczytałam przy zamawianiu suplementów, mają na to 72 godziny od momentu otrzymania ankiety. Wypełniłam swoją przedwczoraj późnym wieczorem więc kto wie.. może akurat dostanę prezent jeszcze przed sobotą. Ale wracając do diety. Nie odrzucam właściwie niczego ale ostatnio coraz bardziej lubię ryby. Tylko jakie ryby jeść na diecie?


jakie ryby jeść na diecie


 


Jakie ryby na diecie – makrela?


Kiedy byłam na Dukanie – każdy chyba przerabiał tą dietę – zajadałam się wręcz makrelą. TO był mój hit i dawałam ją dosłownie do wszystkiego. No ale tam nie liczyło się kalorii i chodziło tylko o to, żeby zjeść jak największą ilość białka – którego w makreli nie brakuje. I o dziwo – chociaż musiałam nawet jogurty wybierać tak, by miały jak najmniejszą ilość tłuszczu ta okrutnie tłusta ryba mogła być jedzona bez żadnych ograniczeń. Czy jednak na tradycyjnej, zdrowej diecie, możemy sobie pozwolić na makrelowe grzeszki? Od czasu do czasu tak – bo to dobre kalorie, ale właśnie przez to, że makrela zawiera ich dużo, lepiej żeby gościła na naszych stołach tylko od święta.


Jakie ryby na diecie najlepiej jeść?


Takie, co to mają mało kcal. Bo wiadomo, że ograniczać je trzeba – ale z głową. Ja najczęściej wcinam dorsza, albo łososia. Zdarza mi się również tuńczyk ale tylko taki w sosie własnym – dodaję go często do różnych sałatek. Łosoś idealnie pasuje do makaronu – szczególnie ten wędzony, a na jogurcie można zrobić przepyszny sos. Mało kalorii ma też mintaj, ale to ryba, która mnie odstrasza swoim pochodzeniem. Poczytajcie trochę o niej, to się Wam odechce.


W każdym razie uważam, że będąc na diecie powinniśmy jeść jak najwięcej ryb. Istotne jest jednak to, żeby zrezygnować z kalorycznej panierki i ze smażenia jej w głębokim tłuszczu. A jakie ryby Wy lubicie najbardziej, i jak je przyrządzacie?


Jak chodzić z kijkami? 2016-04-27

Pisałam Wam ostatnio, że jedną z moich ulubionych form aktywności fizycznej jest chodzenie  z kijkami. Jestem od nich wręcz uzależniona. Wyobrażacie sobie, że nawet kiedy mam wynieść śmieci, najchętniej brałabym je w zęby, żeby móc sobie przy okazji tymi kijkami pomachać? Albo mam ochotę schować je pod pachą, bym mogła wrócić z nimi w ręku zaraz po wyrzuceniu worka do śmietnika. Podobno wiele osób nie wie jak chodzić z kijkami i są też takie, które uważają, że to jakaś grubsza sprawa. Trudna sztuka. Ale to nieprawda, i ja Wam o tym dzisiaj opowiem.


jak chodzić z kijkami?


Jak chodzić z kijkami, to najpierw trzeba je kupić


A no, to fakt. Myślałam, że wybór będzie bardzo trudny, więc jakoś nie zdecydowałam się na zakupy przez Internet. Wybrałam się do sportowego sklepu, gdzie uzyskałam fachową pomoc i nawet przeszkolenie, co akurat w tamtym czasie było dla mnie dość istotne. Dowiedziałam się wówczas, że bardzo ważna jest rozgrzewka. No i koordynacja i zachowanie rytmu. Bo żeby prawidłowo chodzić z kijkami, trzeba naprzemiennie poruszać rękoma i nogami. Jak się patrzy na to z boku to wydaje się bardzo proste, ale pierwsze próby wcale takie nie były. Dlatego ja najpierw bardziej spacerowałam, marsz włączyłam dopiero wtedy, gdy nauczyłam się odpowiednio koordynować ruchy.


Jak chodzić z kijkami – co dalej?


Później, trzeba wyćwiczyć odepchnięcie się kijkiem. I znów wygląda to całkiem prosto, i w zasadzie takie jest, bo kiedy już odpowiednio zgramy ze sobą ruchy rąk i nóg, to będzie tylko dodatkowy element, który nie zakłóci w żaden sposób ich pracy. I to właściwie wszystko. Chociaż wiadomo, że to trening czyni mistrza. Nie zniechęcajcie się, jeżeli będziecie mieli problem z tą koordynacją ruchową. To przyjdzie z czasem. I wtedy – kiedy będziecie wychodzić na spacer z kijkami – będziecie mieli wrażenie, że płyniecie. To naprawdę bardzo pozytywny sport – i polecam go każdemu. A szczególnie właśnie ludziom w moim wieku.  


A Wy.. próbowaliście już tej aktywności fizycznej? Jakie macie zdanie o nordic walking?


Aktywność fizyczna osób starszych - co ćwiczyć? 2016-04-21

Wspominałam Wam wczoraj, że jestem taką fit babcią :) zarażam tym wszystkich dookoła, szczególnie moją Córkę, która bywa u mnie z Wnusią regularnie. Ona tego nie lubi. Owszem - zdrowe odżywianie jest dla Niej ok, ale żeby poszła poćwiczyć? Eee.. ciężko jest. A ja staram się to robić od zawsze. Aktywność fizyczna osób starszych (choć ja dalej uważam się za młodą ;) ) jest bardzo istotna. Nie tylko żeby utrzymać zdrową wagę, ale też właśnie dla samego zdrowia. A co ćwiczyć? Co ja ćwiczę?



Basen


To jest chyba mój ulubiony sport - pływanie. I idealna aktywność fizyczna osób starszych - bo jak boli Was kręgosłup, to w wodzie tego nie odczujecie, a kalorii spalicie całe mnóstwo. W dodatku pływanie sprawi, że poczujecie się lepiej - najlepsza rehabilitacja. Pływanie jest polecane też kobietom w ciąży - no cóż, mnie już ten stan dotyczył nie będzie, ale pływać i tak uwielbiam.


Tak zwane ćwiczenia wytrzymałościowe


Zalicza się do nich między innymi bieg czy marsz. No.. ja wolę zdecydowanie to drugie, chociaż swego czasu też sporo biegałam. Ale bieg zamieniłam na intensywne spacery z moimi ukochanymi kijkami. Znacie nordic walking? Jeśli nie, to polecam spróbować. Inwestycja w "sprzęt" niewielka, a naprawdę odpręża. No.. i kondycję dobrą zachować pomaga. 


Aktywność fizyczna osób starszych - ćwiczenia siłowe


Ja nie lubię, jak mi ktoś, coś narzuca. Gdzieś znalazłam jakąś rozpiskę dotyczącą aktywności fizycznej osób starszych, ale ja wolę korzystać na przykład z obciążników. Zakładam je sobie na nogi, ręce, i maszeruję po schodzach - jeszcze z zakupami. Ojjj mięśnie czuję wszystkie jeszcze tego samego dnia. Ale siłowni nie lubię - i nie pójdę. Chociaż lubię sobie czasem poćwiczyć na orbitreku. 


Tak naprawdę, to ja jestem CIĄGLE w ruchu. Przez cały dzień gdzieś biegam, coś robię, i wtedy właśnie czuję się najlepiej. I Wam również polecam aktywność fizyczną, niezależnie od tego w jakim wieku jesteście. Warto dbać o swoją kondycję, i zdrowie. 


Dla kogo są blogi? 2016-04-20

Dla kogo są blogi? Czy tylko dla nastolatek, które chwalą się na nich swoimi nowymi zdobyczami z sieciówek? A może dla mamusiek, które mają ochotę pochwalić się swoimi dziećmi? Albo dla tych, co bloga traktują jak jedyny sposób na zarobek – bo podobno można i tak. Oj tam – ja myślę, że blogi są DLA WSZYSTKICH. Nawet dla takiej babci, jak ja. Która pochwalić może się jedynie 3letnią wnusią, 3 psami, 2 kotami, papużką i rybkami. To mało? No do dorzućmy coś jeszcze..



 


Na przykład ręczne robótki. Uwielbiam je. Wyszyłam krzyżykiem niezliczone ilości metryczek na komunię, chrzest, narodziny, ślub i dziesiątki obrazków bezokazyjnych. Z wikliny papierowej też naplotłam całe mnóstwo zajączków, koszyczków i innych cudeniek – teraz w modzie są kotki. I decoupage mi obce nie jest, i lepienie z modeliny czy z masy solnej. Chciałabym inspirować. Myślałam już nawet o założeniu własnego sklepu internetowego ale nie wiem czy wtedy – kiedy miałabym robić coś masowo, sprawiałoby mi to taką samą frajdę.


Znajdziecie więc u mnie inspiracje sobótkowe i.. informacje o tym, jak jeść zdrowo i nie drogo. I jak mądrze schudnąć. Bo ja to taka fit babcia jestem. Wprawdzie jeszcze mam z 8 kilo do schudnięcia, by uzyskać idealną wagę, ale to jest tak naprawdę do zrobienia w 2-3 miesiące. Mam zamiar sobie trochę pomóc, bo chociaż moja dieta jest zbilansowana, to do tej pory układałam ją sobie sama, ale znajoma poleciła mi fajny suplement – sprawdziłam, i ma same naturalne składniki – który zadba o kondycję skóry, paznokci czy włosów. Tego mi ostatnio potrzeba. A do tego, będę mogła poznać nowe przepisy, bo dieta skomponowana specjalnie pode mnie będzie dorzucona gratis. A co, wykupię sobie, czekam tylko na przelew. Potestuję, napiszę i Wam o tym czy działa, i jak działa polecany przez moją znajomą produkt, i jeszcze Wam zdjęcia pokażę, jak już przyjdzie czas.


A póki co.. pomysłów na wpisy mam od groma. Właściwie to aż nie wiem od czego zacząć. Wiem, że o czytelnika będę musiała zawalczyć, od dawna czytam wiele blogów, chociaż rzadko się wypowiadam. Ale zanim założyłam swojego naczytałam się, że trzeba iść, komentować, to i do mnie przyjdą. Mam nadzieję, że tak będzie, i że już niedługo, to miejsce będzie tętniło życiem. Poznamy się bliżej? :)


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]