kolorowemysli | e-blogi.pl
Blog kolorowemysli
Z każdą dietą trudniej 2016-06-28

Tak twierdzę, i chyba nie tylko ja a wszystkie znajome, które na diecie są, lub były – wielokrotnie. Nie raz. Mam takie przemyślenia związane głównie z dietą Dukana. Chyba każdy miał na nią fazę – że tak powiem. Na niej się chudnie szybko, i dużo, ale tylko za pierwszym razem i w pierwszym jej etapie. Zwykle z Dukanem jest tak, że jak się wraca na dawny tor (zły rzecz jasna ) to waga rośnie ale tak drastycznie, że przybywa nam więcej kilogramów niż mieliśmy ich na początku. A wtedy trudniej znów zacząć. Poza tym musimy sobie jednak poradzić z gorzkim smakiem porażki a i z tym za każdym razem trudniej.



Dlaczego druga dieta jest trudniejsza                           


Głównym powodem jest chyba właśnie ta motywacja. Kiedy zaczynamy naszą pierwszą dietę wszystko jest dla nas nowe ale i stawanie na wadze jest przyjemnością. Kiedy dopadł nas efekt jojo i waga ostatecznie wskazała więcej niż na początku naszej walki motywacja znacznie spada i pierwszym celem do osiągnięcia jaki sobie stawiamy jest dojście do wagi, od której zaczynaliśmy poprzednią dietę.


Wróciłabym jeszcze do diety Dukana. Mam znajomego, ze skrajną otyłością, który startował z Dukanem z wagą 110 kg – przy wzroście 180 cm. Po 10 dniach pierwszej fazy -  i pierwszej w życiu diety, był lżejszy o 10 kilogramów. Pasowała mu ta dieta bo mógł jeść ile chciała ale w dniach typowo białkowych było mu ciężko – zero warzyw i tylko ta owsianka z rana albo bułeczka dukanowa. Mimo to wytrwał na drugiej fazie i zjechał do 75 kilogramów. Wtedy odpuścił sobie 3 fazę i po pół roku ważył 135 kilogramów (!). Byłam zszokowana gdy go zobaczyłam bo widziałam go wcześniej wtedy gdy miał 60 kilogramów mniej. On się jakoś za bardzo nie przejął, ale postanowił znów zacząć z Dukanem i o dziwo w pierwszej fazie zeszło mu tylko 5 kilogramów. Waga o tyle większa przy starcie a utrata kilogramów dwa razy mniejsza. Dłużej też trwała druga faza i nie uzyskał takiego efektu jak poprzednio a później znów przytył i kiedy ponownie zaczął dietę Dukana pierwsza faza zabrała mu tylko 3 kilogramy.


Dobra dieta?


Nie sądzę. Zbilansowana zawsze jest najlepsza – tam brakowało składników odżywczych. Jednak jestem przekonana, że nawet przy zbilansowanej diecie, te kilogramy spadałyby wolniej w przypadku, gdybyśmy walkę rozpoczynali po raz kolejny. Taka dziwna zależność, bo teoretycznie to im więcej jest do zrzucenia, tym szybciej powinniśmy tą wagę tracić – a jednak.


Czy Wy również macie takie doświadczenia?


 


Czy zdrowe odżywianie jest drogie? 2016-06-24

Na dietę bym przeszła, ale to taki drogi sport – słyszałam wielokrotnie. Bo jak zdrowe, do musi być kosztowne. Pic na wodę. Chociaż fakt, jeżeli ktoś nie ma własnego ogrodu, jeśli wszystko dosłownie musi kupić, to liczy inaczej, ale przecież to jedzenie tak czy siak się kupuje, niezależnie od tego czy jest zdrowe, czy niezdrowe. Czy naprawdę zdrowy styl życia tak wiele nas kosztuje?


zdrowe odżywianie


 


Mnie nie                                                                                                     


Ale ja mam własne warzywa, swoje owoce i jeszcze jajka od kur swoje. A jak ktoś musi kupić – to wiadomo tylko teraz jest super czas na dietę redukcyjną. Łatwo kupić tanie warzywa – można też korzystać z promocji czasowej bo w większości marketów i w ogóle na targowiskach nawet jest tak, że jak coś się nie sprzeda, to się to na koniec dnia przecenia po to, żeby się nie zepsuło a dzięki niższej cenie klient chętniej kupi. Tak działa marketing – a my dzieki temu mamy dostęp do warzyw- w dobrych cenach.


Kupuj zamienniki


Wiadomo, że jak masz zjeść jogurt to nie kupisz śmietany. Ja nie o tym. Wielu dietetyków zachęca do zakupu konkretnych produktów. Zazwyczaj dlatego, że maja z tego jakąś korzyść finansową. Umawiają się z producentami żywności i za to, że ją polecają swoim klientom – wpisując nawet markę w treść diety (przepisy) otrzymują wynagrodzenie. Często jest to żywność, która nie mało kosztuje. Ale przecież wszystkie markowe produkty można zastąpić niemarkowymi i dużo tańszymi. Smakować będą tak samo, a do tego jeszcze zdarza się, że są smaczniejsze od ich droższych odpowiedników. Miałam tak na przykład z białymi serkami i serkami wiejskimi.


Kupuj większe opakowania


Idę sobie do sklepu, bo serek wiejski się skończył. Wrzucam do koszyka 3 małe pudełeczka. Kurcze – drogo. Myślę sobie, ale fajnie podzielone na porcje, wygodnie. Poszłam dalej – patrzę. Duże opakowanie. Okazało się, że za tą cenę mogłam mieć 3 razy więcej serka – tylko w zbiorczym opakowaniu a przecież to żaden problem sobie to wszystko porozdzielać. I warto kupować WSZYSTKO w takich zbiorczych opakowaniach.


Dieta wcale nie musi być droga- jeśli się dobrze pokombinuje. A wszyscy, którzy mówią, że tak jest, szukają tylko wymówek. 


Produkty pomagające schudnąć 2016-06-22

I to schudnąć z brzucha – podobno. Niezależnie od naszej budowy i rodzaju figury – gruszki, jabłka, klepsydry itp. – każda kobieta, która jest mamą, ma trochę więcej tłuszczyku na brzuchu. Chociaż – właściwie to widywałam i takie, które po urodzeniu nawet 4 dzieci miały ten brzuch prawie idealny jednak jestem pewna, że wiązało się to z godzinami ćwiczeń. Nie wierzę w przypadki, kiedy kobieta idzie do szpitala z brzuszkiem i wychodzi z niego wyglądając tak, jak przed ciążą. W każdym razie – ten brzuch zawsze chciałoby się poprawić. I możemy to zrobić nie tylko ćwiczeniami ale też odpowiednią dietą i jedzeniem dobrych produktów. Jakie to produkty?


co jeść żeby schudnąć


 


Co jeść, żeby schudnąć z brzucha?


Pełnoziarniste pieczywko. Uwielbiam chleb. No i nie potrafię go sobie odmówić. To dla mnie męka jest nie mówiąc już o tym, że kurczę jak nie zjem chleba, to jestem głodna. No to jem. I zamieniłam białe na ciemne a jakieś tam badania wykazały, że podobno jak się je ciemny chleb bo otyłość brzuszna zmniejsza się aż o 10 procent.


Rybki – kolejny dobry produkt na liście, który pomoże się pozbyć tłuszczyku z brzucha. Ich jedzenie zapewni nam na długo sytość – istotna sprawa. Poza tym mają dużo białka a białko działa tak sprytnie, że organizm spalając je traci dużo więcej kalorii niż wtedy gdy spala węglowodany czy tłuszcze – dlatego właśnie polecam bardzo białkowe kolacje ale proponuję unikać „czystej” diety dukana, bo nie wyjdzie Wam ona na zdrowie.


A orzechy- też są na liście dobrych produktów mimo tego, że zawierają sporo kalorii. Tłuszcze też ale to te dobre tłuszcze – kalorie też dobre. Oczywiście nie chodzi o to, żeby zjeść na raz kilogram orzechów. Ale dodane do porannej owsianki albo jako przegryzka na drugie śniadanie są idealne i pomagają spalać tłuszcz – podobno szczególnie ten z brzuszka.


Hitem są też warzywa strączkowe – chociaż one akurat mnie na przykład wzdymają. Za to zawierają mnóstwo białka – już wiecie dlaczego jest dobre – przeciwutleniaczy i witaminy z grupy B. Warto je wprowadzić do codziennej diety.


To taka nasza złota lista – jak będziecie codziennie zajadać te produkty to jest szansa, że Wasz brzuszek będzie idealnie wyrzeźbiony. A może macie jakieś inne swoje sposoby na płaski brzuch?


 


Dlaczego warto wyprać spersonalizowaną dietę? 2016-06-21

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z odchudzaniem – tak to muszę nazwać – nie wiedziałam jaką drogą pójść. Waga stała długo, nie chciała drgnąć i nie wiedziałam co jest tego przyczyną, bo byłam dość aktywna fizycznie – mimo mojej miłości do haftu krzyżykowego. Wiadomo, że fajnie było sobie posiedzieć na fotelu i „wrzucać” na kanwę nowe krzyżyki. Ale poza tym moim hobby pokochałam też np. marsze z kijkami. ­­­­­­A waga stała. Trafiłam wtedy na Trizer i pewnie bym go nie kupiła – o czym już wspomniałam – ale przekonała mnie opcja dostępności diety – w pakiecie. To spowodowało, że kupiłam bez zastanowienia i po dziś dzień jestem mu wierna – diecie również, bo idealnie dba o moje potrzebny.


spersonalizowana dieta


Dlaczego warto kupić dietę ułożoną pod siebie?


Spersonalizowana dieta to nie jest to samo co dietki zamieszczane w kobiecych gazetkach. Jak kupujesz tabletki, to dostajesz ankietę. Trzeba ją szczerze wypełnić, podając wagę, wzrost i inne podobne informacje –bez tego nie uda się ułożyć takiej diety, która naprawdę pozwoli schudnąć.


Można zaznaczyć opcję – nie lubię. Tzn wykreślić z diety produkty, których w niej nie chcemy – ja akurat nie wyrzucałam z diety nic chociaż pewnie gdybym dostała w rozpisce krewetki to nie byłabym zadowolona. W każdym razie – nie dostałam. Dostałam za to dużo ryb – szczególnie łososia, z czego akurat jestem zadowolona, bo lubię, a jak mi budżet nie pozwala na jedzenie takich drogich ryb to zamieniam je na tańsze, i też jest ok bo chodzi o to, żeby trzymać się kaloryczności.


Powiem wam, że warto kupić dietę spersonalizowaną głównie wtedy, gdy nie mamy pojęcia o komponowaniu zbilansowanej i pełnowartościowej diety. JA zawsze miałam z tym problem. Nie wiedziałam ile białka, ile węglowodanów, ile tłuszczu – a może w ogóle lepiej z niego zrezygnować? Takie miałam myśli, i tak też jadłam w związku z czym w mojej diecie brakowało nie tylko witamin ale również innych składników. GDy kupiłam Trizer i zaczęłam brać ten suplement oraz stosować się do diety, waga wreszcie ruszyła. Najpierw dość nieśmiało, później pędem, po czym znów zwolniła po to, bym teraz co tydzień traciła po około 1 kilogram. Odpowiada mi to tempo. Jest idealne i liczę na to, że dzięki temu nie będzie efektu jojo.


Lubię swoją dietę. Jest bardzo zróżnicowana. BO mnie motywuje do przygotowywania potraw i próbowania ich – wciąż coś nowego. Nie muszę podjadać ani unikać ciekawych smaków, a to jest chyba w diecie najważniejsze- żeby nie czuć tego, że na niej jesteśmy. A Wy, mieliśmy kiedyś taką dietę od dietetyka? Udało się wam na niej schudnąć?


Jak poprawić stan skóry dzięki witaminom? 2016-06-19

Wiadomo, że warto spożywać duże ilości witamin. Najlepiej tych naturalnych, a nie w suplementach chociaż ja na Trizer nie narzekam. Jestem zadowolona z jego działania nie tylko jeżeli chodzi o dietę i odchudzanie – kilogramy lecą w dół- ale również przez wzgląd na lepszą kondycję moich włosów, czy paznokci. Nie mam raczej niedoborów witamin, no i z kondycji swojej skóry też jestem zadowolona – ostatnio. Ale kiedy te niedobory się pojawiają, to mogą wystąpić jakieś stany zapalne skóry – lepiej tego uniknąć. Dlatego właśnie trzeba dbać o to, żeby nie brakowało nam witamin. A które z nich są najważniejsze?


witaminy


Witaminy dobre na skórę                                                 


Skóra …. Właściwie to też narząd. I to taki największy. No i dodatkowo odpowiada w pewnym sensie za kondycję wszystkich naszych narządów zewnętrznych. Termoregulacja, obrona przed drobnoustrojami. Mnóstwo ważnych funkcji pełni, dlatego warto o nią dbać dostarczając jej odpowiedniej ilości witamin. Jedną z najważniejszych dla skóry witamin jest witamina A. Jeżeli organizm ma jej zbyt mało, to skóra staje się sucha i łuszczy się tak mocno, że staje się to naprawdę widoczne, a nie jest to przyjemny widok. Niedobory witaminy A można wyregulować zajadając się rybami lub spożywając tran. Jest jej też sporo w wątróbce, serach i śmietanie. I w warzywach – wszystkich zielonych, i wszystkich w odcieniach pomarańczy.


Witamina E za to jest tak zwaną witaminą młodości. Warto wiec zażywać ją w odpowiednich ilościach ale wyłącznie z naturalnymi składnikami. To dzięki niej, witamina A się nie utleni a ta pierwsza zatrzyma starzenie się komórek.


Niezbędna jest też witamina C. Dzięki niej nasza skóra też wolniej się starzeje. No i to ona sprawia, że nie ma na niej przebarwień. Ja pamiętam też o witaminie D chociaż mówi się, że jak się je ryby przynajmniej raz w tygodniu to podobnie jak z tranem – nie trzeba. Ale witaminy D dostarcza nam też słońce, a ja przecież ostatnio wiecznie na tym słońcu. Cały dzień na ogrodzie. Albo nad jeziorem z kijkami.


Nie doprowadzajmy do niedoborów witamin a nasza skóra będzie zadbana – to lepsze niż dziesiątki stosowanych przez nas kosmetyków. Chociaż bez nich też trudno się obejść :)


Co jeść żeby nie mieć cellulitu? 2016-06-16

 
Czasem sobie myślę, czy w moim wieku jeszcze można pozbyć się celllulitu. Mówię o tym córce, a ona wylatuje z tekstem – że przecież Mamo… no jakim Twoim wieku. Jesteś jeszcze młoda. Duchem na pewno, ale duchem będę już zawsze. Ktoś mi kiedyś powiedział, że dojrzałość wcale nie świadczy o dorosłości i na odwrót. To prawda. W głębi duszy zawsze będę trochę dzieckiem. Ale nie takim, które będzie płakać bo ktoś zabrał mu lizaka. Wracając jednak do tematu – co jeść, żeby nie mieć cellulitu?


cellulit


Dieta na cellulit?


Walka z cellulitem kojarzy mi się wyłącznie z odpowiednią pielęgnacją specjalnymi kosmetykami. Ostatnio mam ich sporo w łazience a to zasługa mojej córki, która zrobiła mi  ich zapas. Czy wiecie kiedy tłuszcz odkłada się pod skórą? Czego lepiej nie jeść, żeby się nie odłożył? Pomijajmy lepiej wszystko co słodkie, tłuste i słone. Jeżeli zrezygnujemy z tych produktów, nie powinniśmy mieć problemów z cellulitem. A powiem szczerze, że jeżeli już problem się pojawi, to wcale nie jest łatwo się go pozbyć. Wiadomo, że dobrze jest działać tymi kosmetykami, i dobrze jest też robić sobie regularne peelingi. Kawowy na przykład – idealny jest. Ćwiczenia też są niezbędne, ale istotna jest też odpowiednia dieta.


Witamina C a cellulit


Jeżeli nie chcecie mieć cellulitu, zjadajcie wszystko, co ma sporo witaminy C. A ona dodatkowo będzie wspomagała regularne wytwarzanie kolagenu, dzięki czemu (podobno) będziemy wiecznie młode. I odporność też wspomoże. Co w moim przypadku akurat bardzo się przyda – ostatnio jakoś częściej choruję. Wciąż zakatarzona, wciąż z temperaturą i kaszlem. No i ma jeszcze sporo innych właściwości  - ale to wsparcie w ramach rozbijania cellulitu jest dla mnie chyba najważniejsze.


Żeby pozbyć się cellulitu warto też stosować codzienne masaże. Do tego przeznaczone są zapachowe olejki – warto też wyposażyć się w specjalną szczotkę do masażu – coś a’la roller. Można to kupić właściwie w każdej drogerii.


Rozpoczynam swoją walkę  z cellulitem. Czy sposoby  przeze mnie opisane zadziałają – to się okaże. Mam nadzieję, że tak. A Wy – znacie jakieś domowe sposoby na walkę z cellulitem?


 


Cross trening - podstawowe zasady 2016-06-15

Nigdy nie mów nigdy – to chyba stanie się moją domeną. Motto, którego jeszcze niedawno się wyrzekałam bo gdzie no ja? Ja pójdę na cross fit? Nigdy w życiu. Przecież to mordęga jest. Przecież rady nie dam. No nie ma szans. A jednak. Wystarczyło, że mnie namówiła przyjaciółka, która zawsze chciała spróbować ale samej jakoś nie po drodze było, w grupie zawsze raźniej, wiadomo. No i poszłyśmy. I chociaż czuję dzisiaj każdy mięsień, to generalnie jestem zadowolona. I na pewno tam jeszcze wrócę.


cross trening


 


Co to jest ten cross trening i jakie są jego zasady?


Trening jest krótki ale intensywny za to przynosi naprawdę super efekty i to dość szybko. W jego trakcie i rzeźbimy nasze mięśnie, i tracimy zbędne kilogramy. Trening siłowy, wytrzymałościowy i aeroby w jednym – czyli taki mega miks. Ćwiczenia muszą być jakościowe  - ich długość nie ma większego znaczenia. Bo można sobie skakać przez 2 godziny i niewiele z tego mieć a i wykonywać ćwiczenia przez kwadrans za to mocno się starać i wykorzystywać wszystkie mięśnie, dzięki czemu tracimy więcej kalorii. Dzięki cross trening przez tydzień jesteś w stanie stracić po 2 centymetry w obwodach – naprawdę. Wystarczy,że będziesz regularnie ćwiczyć  - po pół godzinki i rano i wieczorem. Do tego siła Twoich mięśni znacznie wzrośnie. Kurczę.. tydzień ćwiczeń – sprawdziłam. Wiadomo, że do tego dołączam jeszcze dietą od trizera i sam suplement, ale uważam, że to naprawdę dobry wynik.


Niech treningi będą zróżnicowane a trening najlepiej grupowy


Bo w grupie siła, i motywacja jest większa. Wiecie co zrobiłam? Założyłam sobie grpę wsparcia Taką z prawdziwego zdarzenia. Motywujemy się razem, wspieramy, dzielimy informacją o straconych kilogramach. Wprawdzie głównie internetowo, bo panie są z różnych zakątków kraju – a nawet i świata – ale powstał nam już taki mini fit klub internetowy  i planujemy spotkanie  na żywo. Mam nadzieję, że uda mi się zarazić chęcią do ćwiczeń i zdrowym stylem życia przyjaciół i bliskich znajomych no i najbliższą rodzinę i kto wie, może stacjonarnie również otworzymy jakiś klubik? Byłoby świetnie. 


Koktajl regenerujący - kilka pmysłów 2016-06-15

Że jestem fanką koktajli to już pisałam. Kombinuję z nimi codziennie i dodaję do nich co rusz coś innego – nie trzymam się ustalonego przepisu, eksperymentuję, a z tych eksperymentów zawsze wychodzi mi coś pysznego i dodatkowo jest to też zawsze jakaś bomba witaminowa. Żeby uzupełnić niedobory witamin w organizmie, warto skupić się na koktajlach wegańskich i właśnie takie, zdrowe napoje chcę Wam dziś zaproponować. Macie ochotę na Kika sprawdzonych przepisów? No to kartka i długopis w dłoń. A później na zakupy i wszystko do blendera – będzie pysznie, i naprawdę zdrowo. Obiecuję.



 


Kokos i jarmuż


Uwielbiam to połączenie, pewnie dlatego, że jestem wielką fanką rafaello – na szczęście nie muszę go sobie odmawiać i mogę go robić w formie dietetycznej. Ale wracając do koktajlu – dlaczego akurat z jarmużem? Bo jarmuż to witaminy i sole mineralne, a do tego cała masa błonika. Wystarczą nam dwa, spore liście jarmużu. Do tego jeszcze mango , siemię lniane  - najlepiej od razu zmielone – mleko kokosowe i kardamon ale ten ostatni składnik można pominąć, jeżeli nie lubisz tego smaku.


Maliny  z kasza jaglaną


Tak, z tej mieszanki też przygotujemy koktajl. Co będzie nam potrzebne? Mleko roślinne – ja lubię migdałowe, ale może być też sojowe na przykład, chociaż to pierwsze ma dwa razy mniej kalorii. Ugotowana kasza jaglana, świeże maliny, daktyle, olej kokosowy. Wszystko razem blend ujemy, powstanie nam gęsta masa ,którą należy pić (jeść) natychmiast po zrobieniu.


Koktajl z banana


Lubię chyba najbardziej, bo ja kocham owoce, bardziej niż mleko, warzywa czy kaszę jaglaną. Potrzebujemy banana, jabłka, płatków owsianych – tradycyjnych lub górskich, moreli, mleka ryżowego, pestek słonecznika i mleka ryżowego lub migdałowego. Świetnie w tym połączeniu sprawdzi się także sok z limonki. Blendujemy, i gotowe do picia.


Zielony koktajl


To też fajna opcja smakowa. Potrzebujemy jakiekolwiek zielone liści e- na przykład jarmuż czy szpinak. Do tego banan, jabłko, kiwi i spora garść pestek dyni. Można dorzucić siemię lniane a dodatkowo też lód, który z naszego koktajlu zrobi prawdziwego shakea


Jeżeli nie masz jeszcze blendera to polecam jego zakup. W te upały najlepszym „posiłkiem” są dla nas właśnie różnego typu koktajle. Ja je uwielbiam, a Wy?


Czym zastąpić cukier? 2016-06-13

Brakuje mi go ostatnio. Cukru właśnie. Niby nie jestem super słodyszkiem a trizer odsuwa moje myśli od czekolady ale jeśli nie zjem czegoś słodkiego przynajmniej raz na 3 dni, to wariuję. Nie mówię tutaj o czekoladzie ale o jakimś zdrowym deserze – bo takie w wersji fit też można sobie zrobić . Jakie słodkości wolno jeść na diecie?



Bez ograniczeń – NIC.


Ale szczerze mówiąc jeżeli mam trzymać się wyliczonych kalorii to nie chciałabym zjeść przez cały dzień tylko 2 tabliczek czekolady – wolę zjeść dużo więcej zdrowego jedzenia z jakimś tam słodkim akcentem. I tak właśnie robię. A co słodkiego sama jem na diecie?


Słodziki, miód, stewia


To wszystko może nam z powodzeniem zastąpić cukier. Dodaję czasem do owsianki, gdy nie mam ochoty na owoce- i zwykle jest to pastylka słodzika. Tylko jakoś nie potrafię wyczuć ile wrzucić, żeby nie przesłodzić. Do naleśników idealnie pasuje miód i dodaję go też do zielonej kawy – przepyszna. Nie piję czarnej, ale ta zielona jest naprawdę smaczna i wspomaga odchudzanie więc szczerze ją polecam. Sprawdza się też stewia – okropnie słodka więc uważajcie z ilością, i syrop z agawy no ale ten ostatni to akurat ma sporo kalorii.


Owoce


Lubię sobie nimi życie osładzać. Pieczone jabłka z płatkami owsianymi na mleku migdałowym – cudny smak. Albo pokrojone owoce z jogurtem naturalnym – można trochę dosłodzić. Przepyszna, owocowa sałatka. Albo taki owocowy omlet z odrobiną dobrej mąki – jest jak biszkopt z owocami. A jak się jeszcze jogurtem naturalnym poleje albo musem owocowym to prawdziwa poezja smaku jest.


Suszone owoce


Te jem w postaci chipsów. Można je zrobić samemu – mam specjalną suszarkę, ale można też kupić gotowe. Widziałam na przykład w Rossmanie truskawkowe chipsy za jakieś 7 zł, pyszne, słodkie i jakieś 200 kcal miała porcja więc to naprawdę dobry pomysł na słodką przekąskę. Chipsy jabłkowe też nie mają sobie równych. Bananowe też są smaczne, tylko trochę mdłe i dodatkowo mają sporo kalorii. Ale mimo wszystko polecam.


Koktajle


I tu znów raczej z owocami. Trochę mleka roślinnego i ulubione owoce. Jak macie ochotę na zdrową czekoladę, to polecam odżywkę białkową z mlekiem i kakao i bananem – można też trochę awokado dorzucić. Pyszne, słodkie i  idealnie zastępuje cukier. POLECAM.


 


Pierwsza jazda konna- jak się przygotować? 2016-06-09

Odważyłam się. Zawsze marzyłam o tym, żeby nauczyć się jeździć konno i dziś postanowiłam to swoje marzenie spełnić. Niee.. nie dosiadłam jeszcze żadnego rumaka, chociaż miałam okazję pogłaskać konie i zapoznać się z tym, z którym się bliżej zaprzyjaźnię. Zapłaciłam za miesiąc z góry- żebym się czasem nie wykręcała później bo podobno z jazdą konną jest podobnie jak z jazdą na rowerze – co nieco może boleć, i to dość długo. A, że ja podatna na powstawanie siniaków, to też powinnam być ostrożna. W każdym razie, pierwsza jazda konna po niedzieli. A teraz wielkie przygotowania. Co powinnam kupić? Co wiedzieć?


jazda konna


Ubranie


Bo podobno strój jest najważniejszy. Usłyszałam dziś, że powinien być przede wszystkim wygodny ale nastraszono mnie też, że chociaż jazda konna to spory przyjemny i relaksujący to przytrafić się może też upadek a wtedy lepiej być odpowiednio zabezpieczonym. Toczek, czyli specjalne nakrycie głowy, bez niego nie ma wcale po co wsiadać na konia bo to głowę powinniśmy chronić najbardziej. Jestem na tym punkcie wyczulona i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej.


Nie trzeba go kupować, można sobie wypożyczyć w stadninie. Toczek, dzięki regulacji, będzie pasował na każdą głowę. Zapytałam przy okazji też o wnuczkę, chciałabym, żeby też jeździła i dowiedziałam się, że mała powinna mieć dodatkowo specjalną kamizelkę. Początki nie wymagają od nas specjalnego stroju. Nie warto inwestować  w niego dużych pieniędzy – bo jest dość kosztowny – zanim nie przekonamy się, że naprawdę będziemy chcieli trenować.


Zapoznanie z koniem


TO przyjemna część wprowadzenia. Ja mam ją już w zasadzie za sobą. Nie bałam się nigdy zwierząt, zawsze sprawiała mi przyjemność możliwość obcowania z nimi. Mój koń jest naprawdę duży. Pozwolono mi dzisiaj zadbać o niego, podobno każdy jeździec – jeżeli mogę ich tak nazwać – po zakończonych ćwiczeniach musi się swoim koniem zaopiekować. To wzmacnia więź między zwierzęciem a człowiekiem.


Nie łatwą sztuką jest założenie siodła, ale ja już dziś również zostałam z tego przeszkolona. Wsiadłam też na konia – co też nie było takie proste za pierwszym razem – dopiero przy trzeciej próbie udało mi się wskoczyć na jego grzbiet samodzielnie. Nie jeździłam dziś, ale nie mogę się już doczekać poniedziałku i z pewnością zdam Wam relację z tego wydarzenia. Mam nadzieję, że ten sport mi się spodoba. A czy ktoś z Was jeździł kiedyś konno?


 


Dlaczego warto iść na spacer? 2016-06-07

Mały poradnik mi z tego bloga powstaje powoli . Ale wiem, że sporo jest leniuszków, którzy nie lubią chodzić na spacery. To mój ulubiony rodzaj aktywności fizycznej.



 


Dlaczego warto pójść na spacer?


Żeby mieć serce jak dzwon. Taka magiczna data – 60 urodziny. Podobno spacery dla 60latków najlepsze bo udowodniono, że jak będą dużo spacerować, to przywrócę kondycję swoich tętnic i będzie taka jak przed nawet 20 latami. A ja zawsze dużo spacerowałam  - i z kijkami – to bardziej marsz-  i bez. Także nie jestem w stanie określić, czy czuję różnicę.


Osteoporoza mi nie straszna


I to też dzięki spacerom. Nawet jakaś fundacja zrobiła fajną kampanię, która zachęca do łączenia przyjemnego z pożytecznym. Bo wiadomo, ze samotne spacerki to nic miłego ale w towarzystwie psiaka – już fajna sprawa. Fundacja zatem zaprasza to korzystania z codziennych spacerów z psem właśnie – takich po minimum trzydzieści minut, a dodatkowo sugeruje, że jak nie mamy psa, to możemy go sobie od sąsiada pożyczyć.


Szybciej schudnę


Nie lubisz biegać? Nie umiesz pływać? Boisz się założyć rolki w obawie przed poobijaniem? Spacery będą dla ciebie idealne. Ja zaczynałam tylko od tego i nawet bez diety – a ze zdrowymi zamiennikami, waga ładnie leciała w dół. Później do odchudzania dołączyłam jeszcze Trizer i było w ogóle cudnie. Także polecam spacerowanie bo jest wiele powodów, dla których warto chodzić na spacery.


Lepszy nastrój, i więcej energii


Czy Wy też tak macie, ze spacery i w ogóle jakakolwiek aktywność fizyczna wyzwala w Was nieograniczone pokłady energii? To niesamowite ale nie ważne jak bardzo byłabym zmęczona, spacer jest lekarstwem na całe zło. Caluśkie. I nie dość, że mi energii dodaje to jeszcze skrzydeł bo nastrój mam lepszy od razu o 200 procent i wcale mi do tego napoje wyskokowe nie potrzebne. Ot taki banał niby, a jednak – WARTO SPACEROWAĆ. Dla kobiet w moim wieku to chyba najlepsza forma aktywności fizycznej – nie licząc basenu ale ja przyznam ze wstydem, że sama nauczyłam się pływać dopiero po narodzinach mojej wnuczki, więc 2 lata temu dokładnie –wstyd, co? Dlatego wiem, że ta forma aktywności fizycznej nie jest dla każdego. A Ty, lubisz spacerować?


Dlaczego warto jeść rzodkiewki? 2016-06-06

I znów tak jedzeniowo się u mnie zrobiło, ale nie każdy wie, że owoce i warzywa to wiele pozytywów nie tylko przez ich walory smakowe. Rzodkiewka – dlaczego warto ją jeść? Na pewno lubicie, ja uwielbiam i kocham ją zarówno na świeżo i bez dodatków, jak i w sałatkach czy chłodniku. A próbowaliście gotowanej rzodkiewki? Świetnie smakuje, podobnie do kalafiora. Kiedy jeszcze pozwalałam sobie na jedzenie dużych ilości masła i bułki tartej to robiłam taką panierkę – gdyby tak jeść z zamkniętymi oczami nie wiedząc co to, to z pewnością można by pomylić i stwierdzić, że to kalafior. Teraz już można kupić rzodkiewki, które faktycznie smakują rzodkiewkami. Ja na szczęście mam swoje na ogrodzie. Zasiewam sobie co 10 dni, i tym sposobem codziennie mogę mieć świeżutkie i z własnego ogrodu – najlepsze, i bez żadnej chemii, ale jeśli kupicie rzodkiewkę u zaprzyjaźnionego ogrodnika to też dostaniecie warzywo dobrej jakości. No dobra. Ale dlaczego warto jeść rzodkiewkę?


dlaczego warto jeść rzodkiewki


Przede wszystkim ma mało kalorii


Właściwie to jest świetną przyjaciółką cukinii bo jej kaloryczność jest podobna. Możemy zjeść nawet KILOGRAM rzodkiewki i dostarczyć organizmowi jedynie 160 kcal. No idealnie – a ja ją dodaję nawet do wiejskiego serka. Wiadomo, że nie w takich ilościach, ale dzięki jej niskiej kaloryczności jest świetnym dodatkiem to odchudzonego twarogu na przykład – nie mówiąc już o wiejskiej sałatce czy chłodniku.


Zwalcza wirusy i grzyby


I to była dla mnie niespodzianka ale o dziwo nasza rzodkiewka ma podobne właściwości jak czosnek. Ja akurat bardzo lubię jedno i drugie i nie obraziłabym się gdybym miała je połączyć w jedno, natomiast warto pamiętać, że ponieważ warzywo to zawiera całkiem sporo witaminy C, to możemy wspomóc się nim w walce z przeziębieniem.


Dlaczego warto jeść rzodkiewkę? Bo pobudza trawienie


I tego też nie wiedziałam, ale naczytałam się ostatnio o rzodkiewce i jeszcze bardziej przychylnym wzrokiem teraz na nią patrzę, chociaż i tak ją lubiłam i sporo rzodkiewki miałam w codziennej diecie. W każdym razie – okazało się, że ona naprawdę pobudza trawienie. No i podobno warto ją jeść przy niestrawnościach.


Wzmacnia włosy i paznokcie


Bo zawiera związki siarki. Z jej soku można robić płukankę, w której myje się włosy. Naprawdę działa, i to akurat wypróbowałam, poleciła mi to kiedyś fryzjerka bo zauważyła, że mam bardzo słabe włosy – z resztą wypadały mi przy każdym czesaniu i to garściami. Płukanka z rzodkiewki zdziałała cuda.  


Jak dla mnie to wystarczająco dużo plusów dotyczących spożywania rzodkiewki i stosowania jej zewnętrznie. Mam nadzieję, że i Was przekonałam, hm?


Imbir dobry na zgrabną sylwetkę 2016-06-05

Imbir długo kojarzył mi się jedynie z dodatkiem do rozgrzewającej herbaty, którą pijemy głównie zimą. Z resztą, kto nie zna grzańca? Mi jakoś szczególnie nie smakował. I w sumie to negatywnie byłam nastawiona do imbiru aż do czasu, gdy pierwszy raz – na życzenie córki – ugotowałam imbirowy kompot. Bez żadnych dodatków, tylko woda, korzeń imbiru i cukier. Zasmakował mi bardzo i od wtedy gotuję go regularnie a teraz jeszcze dowiedziałam się, że zajadając się imbirem można przyspieszyć spalanie tłuszczu.


imbir


Przeprowadzono badania


I okazało się, że osoby, które ćwiczyły siłowo ale nie zmieniały już nic w swojej diecie – zdrowej – schudły o dodatkowe 4 kilogramy bo jadły imbir. TE dodatkowe kilogramy spadły im w trakcie 10 tygodni plus oczywiście to, co schudły dzięki ćwiczeniom – wynik całkiem dobry, prawda? Żeby zauważyć konkretne wfekty, trzeba by zjadać około łyżeczkę imbiru dziennie – nieważne w jakiej formie, i tak zdziała cuda. Jeżeli do imbiru dodamy sporą porcję białka, to efekty będą jeszcze lepsze – właściwie o dwa razy.


Imbir – właściwości i działanie


To, że imbir pomaga nam schudnąć nie jest jedynym plusem jego spożywania. Można się nim wspomóc w trakcie przeziębienia – to idealny lek. A naturalny. Dodatkowo – pomaga przy wzdęciach. Tylko trzeba uważać, bo jeżeli mamy jakiekolwiek problemy z jelitami albo na przykład refluks, imbir może nam zaszkodzić ponieważ silnie podrażnia.


Spożycie imbiru poprawie ukrwienie mózgu. Imbir to też doskonały oczyszczacz organizmu, dzięki czemu jest idealny przy dietach redukcyjnych i oczyszczających – warto go dodawać do koktajli. A podobno pomaga też palaczom przy rzucaniu palenia – dzięki niemu zmniejszają się nudności z tym związane.


Lek na całe zło?


Na to wygląda. Ale ma jednak ten charakterystyczny smak, który nie każdemu będzie odpowiadał. Mnie przekonują jednak jego dobre właściwości i to na przykład, że może wspomóc nierówną walkę z cellulitem. Można kupić imbir w różnych postaciach, ja najczęściej widzę korzeń imbiru albo imbir mielony. Ale spotkałam się też z imbirem marynowanym. Możemy do dodawać na przykład do owsianki albo razowego omleta czy tam razowych naleśników ale w sumie to ma on sporo różnych zastosowań. 


Należy pamiętać, że jeżel kupimy korzeń imbiru to najpierw musimy go obrać ze skórki. Ten da intensywny i bardzo ostry smak – ale chyba o to właśnie chodzi. Ja tam wolę delikatnie ale jak wspomniałam bogactwo pozytywnych właściwości i tak w przypadku imbiru przemawia do mnie na plus.


Sól - przyjaciel czy wróg? 2016-06-04

 Właściwie to zawsze byłam fanką soli – dość wierną. Raczej sobie jej nie odmawiałam bo jak odmówiłam, to wszystko wydawało mi się bardzo mdłe. Na diecie też sobie jej nie odmawiam ale tą tradycyjną, białą, zamieniłam na różową – himalajską. Jednak dalej nie jest to tak, że mogę ją sobie jeść bezkarnie. A ciekawa jestem ile Wy wiecie o soli ?


sól


W czym znajduje się sól?


Niestety praktycznie w każdej , przetworzonej żywności, i są to ilości wręcz zatrważającej. Dlatego ja najczęściej przygotowuję wszystko sama. Weźmy na przykład takie suszone pomidory – oczywiście, że łatwiej pójść sobie na przykład do Piotra i Pawła gdzie kupimy przepyszne suszone pomidory bez dodatku oliwy, jednak wystarczy spróbować jednego żeby dowiedzieć się, że są one okropnie słone a zrobić je można w bardzo prosty sposób w domowych warunkach, rozkładając pomidorki na papierze do pieczenia. Nie trzeba osypywać ich solą, ja zawsze pomijam ten punkt. Później suszę je z termo obiegiem przez jakieś 2 godziny i albo wkładam do lnianych czy papierowych woreczków albo moczę w oliwie.


Zbyt duże spożycie soli jest dla nas niebezpieczne


Nie powinniśmy jeść więcej soli niż 5 gram dziennie. Żeby to wszystko bardziej zobrazować- jest to po prostu łyżeczka od herbaty i chodzi oczywiście o dorosłego człowieka, bo dziecko może zjeść tej soli dwa razy mniej. Jeżeli gotujemy sobie sami, mamy nad tą ilością jakąś „władzę”, jeśli natomiast jemy na mieście lub kupujemy przetworzone produkty to nie jesteśmy w stanie ocenić ile tej soli zjadamy.


A sól można łatwo ograniczyć. Tak naprawdę idealnie potrafią ją zastąpić na przykład świeże zioła. Bazylia, oregano, tymianek – pieczone ziemniaki z tymi ziołami nie potrzebują już soli by były smaczne. Jeżeli jednak nie potrafisz żyć bez soli, zastąp tą białą na przykład himalajską – tak jak ja.


Ja jeszcze dodam od siebie, że od kiedy solę mniej lub w ogóle tą sól pomijam w przygotowaniu potraw to mam bardziej wyczulone zmysły. Węch smak. Dodatkowo nie mam też problemu z wodą, która się w organizmie zatrzymuje. Polecam i wam – nie tylko jeśli jesteście na 


Masła i oleje do ciała 2016-06-03

Używam dość sporo kosmetyków. Właściwie nie mam wyjścia bo przy mojej diecie stale lecących w dół kilogramach o skórę trzeba zadbać szczególnie. Poza tym – jeszcze mój wiek. No nie ukrywajmy, nie jestem już pierwszej młodości chociaż wciąż czuję się jak osiemnastka. Tykającego zegara jednak nie da się oszukać, dlatego staram się dbać o ciało jak najlepiej – z pomocą kosmetyków. Wzbogaciłam ostatnio swoją kosmetyczkę o 3 naturalne kosmetyki i jestem zachwycona nie tylko ich zapachem, ale i działaniem, dlatego chętnie o nich napiszę.


masło shea


Nierafinowane masło Shea


Kupiłam, bo było w promocji. W sumie rzadko sięgam po takie nowości ale o masłach do ciała czytałam dużo dobrego więc nie obawiałam się raczej testów a jako, że promocja była nie mała to postanowiłam, że spróbuję . Nie zawiodłam się. Masełko wytwarza się z afrykańskiej rośliny i stosuje się je właśnie w kosmetyce. Idalnie nawilża, zmiękcza, i wygładza skórę ale jest też świetnym środkiem kojącym. Ja smaruję się nim też przed wyjściem na słońce, bo idealnie chroni mnie przed jego promieniami co dla mnie jest istotne, bo nie mogę spędzać na słońcu zbyt wiele czasu. To fajna opcja bo nie muszę uważać nawilżając nim twarz. Nic się nie stanie, jeśli wsmaruję o masełko w okolice oczu. Kosmetyk pomógł też bardzo moim piętom, które były mocno przesuszone i łokciom. Wystarczyły 3 aplikacje i odczułam ogromną różnicę a tak naprawdę to efekty były widoczne już po pierwszym zastosowaniu.


Najfajniejsze jest to, że chociaż skóra jest po tym masełku świetnie nawilżona i napięta to nie powoduje ono takiego uczucia tłustości  - nie wiem jak to inaczej określić. Szybko się wchłania, i nie plami ubrań. Już wiem, że ten kosmetyk zagości u mnie na stałe.


Olej kokosowy


Tak, wiem już o nim posty chwalebne pisałam ale ten jest inny. Nierafinowany i bio i pachnie tak cudownie, że zakochałam się w nim miejsca. Rozsmarowany wchłania się szybko i cudnie nawilża a zapach niby delikatny ale jednocześnie na tyle intensywny, że córa od razu się zapytała czego używam, że tak pięknie pachnie. Podobno ten olej idealnie pomaga na trądzik – nie mam tego problemu zle z przesuszoną skórą mam – wchłania się rewelacyjnie i tak nawilża, jak nic innego chyba. A ja po nim pachnę jak rafaello :) Podobno idealnie nadaje się też do masażu – tego jeszcze nie sprawdzałam ;)


Masło waniliowe


Robi się je z olejów roślinnych i oleju z owoców wanilii. Pięknie pachnie, działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie. Chroni skórę i opóźnia jej starzenie się. Ja najczęściej nakładam je na usta. Lubię zapach wanilii a w tym maśle jest dość intensywny i warto dodać, że naturalny, bez żadnych sztucznych dodatków zapachowych. Te trzy kosmetyki to zdecydowanie moje hity ostatnich dni. A Wy, używacie kosmetyków naturalnych?


Spirulina - czy warto ją włączyć do diety? 2016-06-02

Ostatnio dużo się słyszy o spirulinie. Nie byłam na bieżąco z fit tematami do czasu, aż sama nie zaczęłam się odchudzać i nie zmieniłam stylu życia. Kupiłam kilka fit gazetek, i takich o zdrowiu i okazało się, że temat spiruliny pojawia się naprawdę często. Postanowiłam więc go trochę zgłębić.


spirulina


Spirulina – czy warto włączyć ją do codziennej diety?


Wiecie w ogóle co to jest? Dla mnie to po prostu zielony proszek – i to tak mocno intensywnie zielony. Można go dodawać w sumie do wszystkiego ale z tego co zauważyłam, to pojawia się głównie koktajlach, dipach czy różnego rodzaju sosach. Podobno jeśli włączymy ją do diety to może nam przynieść wiele zdrowotnych korzyści. Zawiera dużo beta karotenu i różnych witamin a także naprawdę łatwo przyswajalne żelazo. Właściwie to gdybym tak zaczęła wymieniać z czego dokładnie się składa, to musiałabym zapewne zapisać kilka stron. Ale najważniejsze jest to, że kiedy tą spirulinę włączymy do naszego codziennego menu to dostarczymy naszemu organizmowi samych dobrych składników i pomożemy jednocześnie oczyścić się ze złych – zwłaszcza z wszelkich metali ciężkich o których bytowaniu w naszym organizmie często nawet nie mamy żadnego pojęcia.


Wzmocnimy też układ odpornościowy – przemawia do mnie ta zaleta bo ja jestem strasznym chorowitkiem i łatwo mi złapać jakieś przeziębienie ale stosowanie spiruliny przemawia do mnie także dlatego, że podobno pomaga ona w odchudzaniu.


Co można zrobić ze spiruliny?


A na przykład koktajl. I ten się pojawia właściwie wszędzie. Gdzie nie zajrzę znajduję przepis na niego. Żeby go zrobić potrzebujemy łyżeczkę spiruliny, trochę jogurtu naturalnego, banana i inne owoce – na przykład maliny i mleko sojowe ale może być jakiekolwiek inne roślinne, na przykład migdałowe, które prawie wcale nie ma kalorii. To podobno koktajl życia jest.


Dip do warzyw też można z nią zrobić. Ma fajny kolor. Podstawą – czyli bazą – jest gęsty jogurt naturalny. DO niego dorzucamy tą spirulinę i sos sojowy. Można jeszcze inne zioła ale to sos sojowy nada dipowi konkretny smak. Wszystko mieszamy dokładnie i już można jeść na przykład z warzywami pokrojonymi w słupki.


Niektórzy robią ze spiruliny też różnego rodzaju sosy, albo nawet pesto ze spiruliną. I ja też zamierzam trochę z nią w kuchni pokombinować. A jak, pójdę z duchem czasu. A Wy znacie spirulinę? Stosujecie?


 


Zdrowe zamienniki 2016-06-01

To absolutna bzdura, że będąc na diecie trzeba sobie wszystkiego odmawiać. Ja jem zupełnie normalnie. Smacznie, zdrowo, obficie. A waga i tak spada w dół. Być może to moje odchudzanie mocno wspomaga Trizer ale sama dieta jest dopasowana do mojego dziennego zapotrzebowania kalorycznego i nie przekraczam go nigdy raczej, myślę że to też dużo daje. A ja jem i frytki, i pizze i nawet kebaby. Nie wierzysz?



Dobra kanapka i zła kanapka


Pewno, że pszenny chlebek pachnie tak, że achh.. no i smaczny jest – a jakże, ale wiesz, że ma nawet 5 razy więcej kalorii niż ciemny? Do tego jeśli obłożysz go tłustą wędliną i żółtym serem to nie będzie to zdrowe połączenie. Ja proponuję chlebek pełnoziarnisty. Do tego serek grani albo kremowy, odtłuszczony, listek sałaty i wędlina drobiowa albo plaster wędzonego łososia. Przepyszne. Można jeszcze posypać szczypiorkiem i położyć pomidorka albo rzodkiewkę czy ogórka. Albo wszystko na raz.


A co z jajecznicą?


Toć to idealna potrawa na diecie jest. Ale też ją trzeba odchudzić. Odrzuć boczek i tłustą kiełbasę. I masło i oleje. Chociaż oliwa w sumie jest ok. Za to ja używam oleju kokosowego.Do tego szczypiorek, szpinak, pomidorek, czasem dodatek piersi z kurczaka a później, do jajecznicy dorzucam na talerz już odchudzony serek wiejski. Uwielbiam i jem ze wszystkim a jako, że to takie białkowe zestawienie, to w zasadzie nie liczę kalorii.


Płatki


Obrzydliwie słodkie z niezdrowymi dodatkami gotowce, granole i płatki śniadaniowe. A gdyby tak zastąpić je owsianymi? Są cudowne. Ja dodaję to nich najczęściej tylko trochę nasion chia albo siemię lniane i zalewam mlekiem do namoczenia. A później podgrzewam w mikrofalówce. Jak mam ochotę na słodką owsiankę, to dorzucam owoce. Często też traktuję swoją owsiankę nasionami, najczęściej słonecznika, idealnie wspomaga przemianę materii, polecam wszystkim, którzy mają z nią problem.


Frytki i chipsy


Jakoś nie szczególnie przepadam – za tymi z mc Donalds owszem ;) ale domowe to już nie ta bajka. Mowie o tych z głębokiego tłuszczu, bo nie odmawiam sobie pieczonych i to najczęściej z batata. Wystarcz osypać ziołami, solą himalajską i są przepyszne. Pieczemy na papierze do pieczenia.


Jogurty owocowe vs jogurty naturalne


Wiadomo, co lepsze. Producenci oferują nam jogurty w wersji light – ale tam i tak jest mnóstwo cukru i sztucznych dodatków. Lepiej kupić sobie naturalny i jak chcemy go zjeść na słodko to zmieszać na przykład z płatkami owsianymi i owocami.


A jakie są Twoje, ulubione zdrowe zamienniki?


 


 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]